Przykro nam, ale strona wymaga włączonej obsługi JavaScript.

burmistrz Giżycka, Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Czas na pozytywne zmiany!

Miejski Zakład Komunalny okazją do wywołania (kolejnego) zamieszania…?

Wojciech Iwaszkiewicz, 31 marca 2017

Na ostatniej sesji radni zdecydowali o powołaniu Miejskiego Zakładu Komunalnego, który będzie działał jako miejska jednostka budżetowa. To taka forma organizacyjna, która jest utrzymywana z budżetu Miasta i burmistrz ma bezpośredni wpływ (inaczej niż w spółce) na jej funkcjonowanie. Na początek zajmie się utrzymaniem czystości, odśnieżaniem i likwidacją śliskości. W przyszłości może przejąć wszystkie zadania komunalne, które obecnie zlecamy na zewnątrz tj. np. utrzymanie zieleni, konserwację oświetlenia i kanalizacji deszczowej, utrzymanie cmentarzy czy nawet zarządzanie targowiskiem. Zakład prawdopodobnie rozpocznie swoją działalność 1 lipca, a pracownicy będą zatrudniani od 1 września. Do tego czasu w drodze konkursu powinien zostać wyłoniony Dyrektor, który będzie odpowiedzialny za zorganizowanie startu MZK.

Sprawa wywołuje zrozumiałe zainteresowanie i niedobrze by się stało, gdyby w przestrzeni utrwaliły się jakieś egzotyczne i zupełnie nietrafione tezy. Co jest w mojej ocenie niedopuszczalne - tezy te formułowane są przez jednego z radnych, który pomimo zwrócenia mu uwagi na sesji, wciąż wprowadza Państwa w błąd. To przykre, ale mam wrażenie, że nawet nie zapoznał się z materiałami, które wszyscy radni otrzymali już kilka tygodni temu. Ale podsumujmy.

  1. Na sesji ów Pan Radny stwierdził, że Miasto w tym samym roku zlikwidowało jedna spółkę (ZUK), by stworzyć nową spółkę.

    TO KŁAMSTWO. Po pierwsze: Zakład Usług Komunalnych sp. z o.o. został zlikwidowany głosami właścicieli (Miasto miało tylko ok. 33% udziałów). Po drugie: obecnie tworzona jest jednostka budżetowa (a nie spółka!). I w zasadzie na tym etapie można by polemikę zakończyć, bo jak dyskutować o szczegółach, skoro już na wstępie jest problem z odróżnieniem spółki od jednostki budżetowej... I jak można porównywać rzeczy w istocie nieporównywalne...? :)

    Pan Radny uważa, że zamiast tworzyć nową jednostkę, należy rozszerzyć działalność jednej ze spółek miejskich - a konkretnie PWiK czyli "Wodociągów". Tym twierdzeniem proponuje swoistą podróż w czasie do 1985 roku, gdy w Giżycku funkcjonowało (bodajże Przedsiębiorstwo Państwowe) Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Pierwszy zakres działalności jaki został wyodrębniony od 1 stycznia 1986 r. to... właśnie wodociągi i kanalizacja. Po 1990 roku PGKiM został podzielony na Zakład Komunikacji Miejskiej i Administrację Domów Mieszkalnych. Stawiając tezę o zaletach łączenia różnych działalności, trzeba się zastanowić, co było przyczyną takiego działania... Ano właśnie.

  2. Radny twierdzi, że przez utworzenie nowej jednostki nastąpi niepotrzebny (jego zdaniem) przyrost biurokracji
    Czyżby? Obecnie PWiK sp. z o.o. kieruje jeden dyrektor, nie ma zastępców, nie ma asystentki (sekretarki również). Jest jeden kierownik Wydziału Wodociągów i Kanalizacji, jeden Wydziału Oczyszczalni, jedna Główna Księgowa. Sugestia, że istniejącym zespołem administracyjnym PWiK sp. z o.o. można obsłużyć nową, szeroką działalność, niestety świadczy o wyjątkowo skromnej wiedzy autora, a porównanie Giżycka (30-tysięcznego miasta) do Rynu, Węgorzewa, Orzysza czy Biskupca (gmin miejsko - wiejskich) moim zdaniem, samo w sobie jest świadectwem znajomości zagadnienia. A w zasadzie - trzeba chyba to powiedzieć wprost - raczej całkowitego braku pojęcia. :) Nie można bowiem porównywać rzeczy nieporównywalnych, ale zdaje się te właśnie pasowały do tezy... Zastanawiam się dlaczego nie wymieniono miast o podobnej wielości, np. Kętrzyna, Pisza czy Mrągowa? A może dlatego, że w tych miastach funkcjonują po 2 spółki: wodociągowa i usług komunalnych?! :)

  3. Pan Radny twierdzi, że giżyckie wodociągi mają już swoją flotę oraz zaplecze techniczne tj. warsztaty mechaniczno – naprawcze, mechaników...
  4. Jedyne co się zgadza, to "flota". Specjalistyczna i w pełni niezbędna do realizacji swoich wodociągowych zadań. Warsztat również jest: szt.1 (jeden!) + mechanik również... 1 (jeden!). To kolejny dowód, że Pan Radny nie raczył nawet pobieżnie zapoznać się z tak podstawowymi danymi. Dzisiaj zapytałem również w PWiK... Nikt nie przypomina sobie, aby ów Pan Radny w ogóle o cokolwiek w spółce pytał...

  5. Pan Radny zauważył, że obecnie PWiK to nie tylko wodociągi...
    To można wyczytać z nazwy. PWiK zajmuje się od początku istnienia dostarczaniem wody i odprowadzaniem ścieków i specjalnie do tej specyfiki został zaprojektowany. Co oznacza, że projektanci zobowiązani byli zastosować rozwiązania eliminujące potencjale źródła skażeń sanitarnych występujących przy tak różnych rodzajach działalności. Stacja uzdatniania wody została zrealizowana pod określoną liczbę pracowników, tzn. wprowadzenie nowej działalności bez rozbudowy zaplecza nie byłoby możliwe. Specyfikę pracy na oczyszczalni warto poznać osobiście... Polecam Panu Radnemu. Zdaje się jeszcze tam nie był. :)

    PWiK funkcjonuje w oparciu o ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków i przepisów wykonawczych, z których wynika zakaz subsydiowania skrośnego, co oznacza ścisłą ewidencję kosztów i alokację na taryfowe grupy odbiorców. W świetle obowiązującego prawa nie da się funkcjonować na zasadzie "jednego kociołka" jak było w PGKiM w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Co z kolei oznacza, że odrębną działalność musiałaby obsługiwać stworzona na nowo administracja i nowi pracownicy. Poza tym wszelkie zmiany (a szczególnie na początku tworzenia nowej działalności) z pewnością wpłynęłyby niekorzystnie na ceny wody i ścieków. Ciekawe też, że we wszystkich przywołanych przez Pana Radnego miejscowościach woda i ścieki są droższe niż w Giżycku. Przypadek? :) Podsumowując dodam tylko, że w przygotowanych materiałach, których współautorem był również Dyrektor PWiK sp. z o.o., radni dostali wszystkie dane. Były one rzetelnie opracowane. Niestety Pan Radny postanowił konsekwentnie wprowadzać Państwa w błąd i wymyślać (to chyba najbardziej odpowiednie sformułowanie) swoje wersje. Tutaj muszę już stanowczo zareagować, bo jest to dezinformacja. Mieszkańcy od radnych powinni otrzymywać informacje... przede wszystkim sprawdzone i prawdziwe. Najlepiej wyliczone, przeanalizowane i zweryfikowane. Wypowiedzieć się - każdy ma prawo, ale aby wypowiedzieć się mądrze, trzeba mieć po prostu wiedzę i kompetencje. Czegoś tutaj zabrakło.