Przykro nam, ale strona wymaga włączonej obsługi JavaScript.

burmistrz Giżycka, Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Czas na pozytywne zmiany!

Otwieramy sezon! Wysoki poziom to coś dla nas…

Wojciech Iwaszkiewicz, 30 kwietnia 2017

Wysoki poziom (w tym wypadku również wysoki poziom wody ;) ) nigdy nam nie przeszkadzał. Wręcz przeciwnie - w przypadku stanu wody - czym wyższy, tym łatwiej pokonywać szlak. W tym roku rzeczywiście stan w jest wyjątkowo wysoki, ale jak twierdzą specjaliści, w tym Pan Andrzej Sadowski z RZGW - ta sytuacja na Wielkich Jeziorach Mazurskich praktycznie nie różni się od normalnej sytuacji poza sezonem żeglugowym, jednak ze względu na przekroczenie dopuszczalnych wskazań, droga wodna nie została jeszcze otwarta. Komunikat o nieotwieraniu szlaku należy zatem traktować jedynie jako informację o tym, że otwarcie szlaku nastąpi z pewnym opóźnieniem, lecz nie oznacza to, że nie można po szlaku pływać. Należy jednak zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza pod mostami.

Z przyrodą się nie wygra, i choć trudno jest wyregulować stan wody, nie będzie to miało żadnego wpływu na otwarcie sezonu. Serdecznie zapraszam zatem w poniedziałek 1 maja, od 11:00 na ul. Nadbrzeżną. Tradycyjnie o 12.00 nastąpi symboliczne otwarcie mostu obrotowego, a tym samym sezonu żeglarskiego. W programie "lądowym" m.in. teatr uliczny Los Fuegos, koncert zespołu Atlantyda oraz plac zabaw dla dzieci zorganizowany przez Klub 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Oczywiście będzie także parada jednostek pływających, stoiska z kulinariami i rękodziełem oraz pokaz wyszkolenia żołnierzy 15 GBZ.

Będzie też start do wyjątkowej wyprawy kajakowej. Michała Tatko - żołnierz 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego wyruszy kajakiem trasę o długości 1000 km. Początek będzie właśnie w Giżycku, później Pisą, Narwią i Wisłą pod prąd, aby osiągnąć metę na szczycie Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim (1220 m n.p.m.). Historia tej wyprawy jest szczególna. W kwietniu 2016 r Michał Tatko rozpoczął walkę z ciężką chorobą. Rokowanie nie było korzystne - istniało duże prawdopodobieństwo, że Michał nigdy nie powróci do służby. Okazało się jednak, że leczenie przyniosło bardzo dobre efekty! Michał Tatko postanowił jednak pomóc komuś w potrzebie. Najpierw miał popłynąć dla żołnierza z Wałcza, lecz w tej sprawie udało się już zebrać potrzebne fundusze. Michał Tatko podejmie się tej morderczej wyprawy dla syna swojego kolegi z pracy. Wiktorek urodził się 24.05.2014 r., choruje na rzadką wadę mózgu, mózgowe porażenie dziecięce, obustronny niedosłuch III stopnia, padaczkę lekooporną. Potrzebuje intensywnej i bardzo kosztownej rehabilitacji oraz ciągłego leczenia w wielu poradniach specjalistycznych. Wspomóżmy misję dla Wiktorka Wróblewskiego!

W ubiegłym roku największe wrażenie zrobił pokaz flyboardu... Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, w tym roku będzie coś więcej... ;) Zapraszam.