Przykro nam, ale strona wymaga włączonej obsługi JavaScript.

burmistrz Giżycka, Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Czas na pozytywne zmiany!

Najdłuższa sesja nowoczesnej Europy… Dziękuję za absolutorium!

Wojciech Iwaszkiewicz, 25 maja 2017

fot. Miasto Giżycko official (YouTube)

Wczorajsza sesja z pewnością przejdzie do historii giżyckiego samorządu z co najmniej kilku powodów. Pierwszy to czas zakończenia obrad... Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby ostatni punkt obrad wybrzmiał ok. 23:15. Nie mam w zwyczaju komentowania decyzji radnych, jednak wczoraj było tak wiele niemerytorycznych wypowiedzi i tak wiele osobistych wątków, że tym razem skorzystam z prawa do obrony i pozwolę sobie odnieść się do niektórych. Za najbardziej kuriozalny zarzut przy udzielaniu absolutorium uważam sformułowanie, iż nie należy mi się jego uzyskanie, ponieważ (uwaga!)... cytuję: "po prostu wydałem nieswoje pieniądze". Można by było odpowiedzieć pytaniem "a na czyje potrzeby te niemoje pieniądze zostały wydane?", jednak przy takim poziomie argumentacji, chyba nie ma potrzeby... Wystarczyć powinna opinia komisji rewizyjnej i jej Przewodniczącego - Mirosława Bocia, którego przecież nie można w żaden sposób kojarzyć z moim środowiskiem, zatem opinia ma swoją obiektywność wartość. A brzmiała ona mniej - więcej tak: "Komisja rewizyjna nie miła żadnych wątpliwości. Wskaźniki budżetowe są bardzo dobre. Chyba nie było tak dobrego roku." Bardzo dziękuję. :)

Ja również uważam, że mój zespół wykonał kawał dobrej roboty - za co składam serdeczne podziękowania. Przede wszystkim Pani Skarbnik - Elżbiecie Ołoszczyńskiej i Zastępcy Skarbnika - Pani Dorocie Wołoszyn i mojemu Zastępcy - Romanowi Łożyńskiemu, ale również wszystkim pracownikom Urzędu i jednostek organizacyjnych. Każdy z nas wykonał jakąś część tej trudnej i odpowiedzialnej pracy, a efekty były rzeczywiście bardzo dobre. Wystarczy tylko wspomnieć o kilku z nich:

  • dochody zrealizowane ponad 100%
  • oszczędne wydatki (poniżej 97%)
  • rekordowe od co najmniej 10 lat dochody z CIT
  • kolejny rok nie zaciągaliśmy kredytu
  • zmniejszenie zadłużenia miasta

W zasadzie te obiektywne powody, jak też pozytywnie opnie Regionalnej Izby Obrachunkowej i Komisji Rewizyjnej powinny wystarczyć, jednak z przykrością stwierdzam, że w kilku przypadkach zwyciężyły raczej jakieś osobiste przesłanki... Nie potrafię bowiem inaczej wytłumaczyć zupełnie nietrafionych argumentów typu "zmniejszenie liczby urodzeń dzieci" (przypominam, że kilka miesięcy nie funkcjonował u nas oddział położniczy) czy "brak realizacji projektu Cyfrowe Mazury" (umowa podpisana dzisiaj) albo "brak realizacji Mazurskiej Pętli Rowerowej" (trwa projektowanie - uwaga - na terenie kilkunastu gmin i powiatów). W każdym razie bardzo dziękuję wszystkim radnym, którzy poparli wniosek o udzielenie absolutorium. Argumenty moich przeciwników przyjmuję jako komplement. Skoro nie ma innych problemów i zarzutów, to przyjmuję, że ubiegły rok rzeczywiście można uznać za udany.

Ciekawą historię miało także głosowanie nad zmianą nazwy ul. Wyzwolenia (w związku z procedurą dekomunizacji narzuconą ustawą). Wpłynęły 2 projekty - zmiana na ul. Gen. J. Zajączka (mojego autorstwa - jako przywrócenie nazwy sprzed zmiany i zaakceptowany przez dużą część mieszkańców tej ulicy) i na ul. Niegocińską (autorstwa 3 radnych). Dyskusja trwała ponad godzinę... Jednak wynik ostatecznego głosowania był raczej zaskakujący. Niemal jednogłośnie przyjęto nazwę "Gen. J. Zajączka", za którą głosowali również... autorzy inicjatywy ul. Niegocińskiej. Nie wiem w takim razie, jaki cel przyświecał inicjatorom kontrprojektu, którzy powoływali się nawet na rzekome konsultacje z mieszkańcami. Jeżeli tak ma to funkcjonować i ludzie mają czekać niemal do północy, aby wysłuchać argumentów, w które zdają się nie wierzyć nawet sami projektodawcy... to może rzeczywiście coś niedobrego zaczęło się dziać w naszym samorządzie. Mam nadzieję, że był to jakiś wyjątkowy wypadek i nie chodzi tu o jakąś politykę i osobiste powody. Szkoda by było... Sądząc jednak po eskalacji pewnych wypowiedzi, niestety chyba "zaczęło się"... :/

Pełny zapis sesji dostępny jest już w internecie (ponad 7 godzin).