Przykro nam, ale strona wymaga włączonej obsługi JavaScript.

burmistrz Giżycka, Wojciech Karol Iwaszkiewicz

#PracujemyDlaGiżycka

Misterium, Palmowa Niedziela i Jarmark Wielkanocny

Wojciech Iwaszkiewicz, 25 marca 2018

Pogoda coraz bardziej wiosenna, zbliżają się Święta Wielkanocne. Wczoraj na Wzgórzu Św. Brunona po raz drugi (a sumie 3. raz w Giżycku) odbyło się wyjątkowe widowisko pasyjne w reżyserii ks. Mariusza Pawliny "Misterium Męki Pańskiej". Rozmach i zaangażowanie w przedsięwzięcie tak wielu osób budzi szacunek. Nic dziwnego, że licznie zgromadzeni na Wzgórzu nagrodzili reżysera i występujących gromkimi brawami. Poniżej kilka zdjęć, oddających nastrój wydarzenia współfinansowanego z Giżyckiego Budżetu Obywatelskiego. Niewątpliwie jest to jedno z większych wydarzeń (co najmniej) w województwie. Dla osób wierzących jest to wielkie przeżycie religijne i duchowe, dla innych doskonałe widowisko. Myślę, że w ten sposób można przyjąć, że jest dla każdego... Gratuluję reżyserowi i całej ekipie. Widać włożony ogrom pracy!

Dzisiaj - w Palmową Niedzielę zainaugurowaliśmy także zupełną nowe wydarzenie związane z Wielkanocą. Zdecydowaliśmy się na wzór Jarmarku Bożonarodzeniowego po raz pierwszy zorganizować Jarmark Wielkanocny połączony z konkursem na najładniejszą palmę. Za najładniejszą uznano palmę wykonaną przez Panią Agnieszkę Lesisz wraz z młodzieżą z Pełnej Chaty. GRATULUJĘ! Grudniowy Jarmark połączony z miejską Wigilią odbywa się w centrum - na Pasażu, natomiast Wielkanocny na targowisku. Była scena, stoiska z wielkanocnymi produktami, zabawy dla dzieci... i świetna pogoda! Myślę, że również Jarmark Wielkanocny ma szanse zyskać Państwa uznanie, co było dzisiaj widać po dość dużym zainteresowaniu. Dziękuję ekipie Giżyckiego Centrum Kultury za, mimo że debiutanckie, dobre przygotowanie Jarmarku. A poniżej kilka zdjęć... ;)

A za tydzień Święta Wielkanocne... A tak niedawno było Boże Narodzenie. Ciekawe, czy pogoda podobnie jak w ubiegłym roku zrobi się także bożonarodzeniowa... ;) Na razie nic na to nie wskazuje, choć - wiadomo "kwiecień - plecień". Oby tym razem więcej było lata. :)