Przykro nam, ale strona wymaga włączonej obsługi JavaScript.
burmistrz Giżycka, Wojciech Karol Iwaszkiewicz
Za oknem coraz większa słota, i choć zapewne przed nami jeszcze polska złota jesień, zakończyliśmy sezon na miejskie rowery i czas na podsumowania. Po zeszłorocznym pilotażu (sierpień – październik), podczas którego miejskie rowery wypożyczono 910 razy, obecny rok był pierwszym, w którym można wyciągnąć realne wnioski. Rowery w tym roku, co wydaje się dość oczywiste, był dużo bardziej popularne. Łącznie dokonano 5156 wypożyczeń, pokonując dystans dokładnie 14 341,20 km. To wynik więcej niż obiecujący na kolejne lata.
Kilka dodatkowych zestawień:
Myślę, że miejskie rowery, skutery, hulajnogi czy nawet samochody staną się w przyszłości najpopularniejszym środkiem miejskiego transportu. Sądząc po Państwa opiniach, które do mnie docierają, również system miejskiej wypożyczalni zyskuje akceptację. To bardzo wygodne rozwiązanie – sprawdzasz na aplikacji dostępność, wypożyczasz i zostawiasz w dowolnej strefie. Uważam też, że gdy powstanie już sieć dróg rowerowych powinien powstać też jeden wspólny system dla wszystkich gmin, aby móc zostawić rower, skuter lub samochód na trasie wokół jezior i móc się przesiąść. Niewykluczone, że powstanie też jedna zintegrowana „wypożyczalnia” pojazdów i łodzi o napędzie elektrycznym. List intencyjny podpisały 3 miasta: Giżycko, Mikołajki i Mrągowo. W przedsięwzięcie włączyła się też Fundacja Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich. Przed nami jeszcze sporo ustaleń, ale idea wydaje się być ciekawa.